Biegaj więcej, będziesz zdrowszy!

Kolejny miesiąc za nami. Czy Wy zrobiliście już swój pierwszy ruch na dworze, czy jeszcze jest dla Was za zimno? Nie ma na co czekać, trzeba się ruszać, bo jak patetycznie to zabrzmi – ruch to zdrowie. Ja biegałem zarówno przy temperaturach mocno poniżej zera, jak i teraz, kiedy rtęć w termometrze niechętnie, ale cały czas szybuje w górę. Biegałem, bo bieganie to zdrowie. Dobre jedzenie to zdrowie. Zdrowie, to dobre samopoczucie. Dobre samopoczucie, to komfort psychiczny. Nie znam nikogo, kto nie chciał by być zdrowym, dobrze zjeść i być odpornym na to wszystko, czym jesteśmy bombardowani z głośników naszych radioodbiorników, czy ekranów naszych telewizorów. Dlatego mniej telewizji, więcej biegania i będziesz zdrowy, zarówno psychicznie, jak i fizycznie.

Mi bieganie weszło w krwiobieg mniej więcej tak, jak zastrzyk z insuliny choremu na cukrzycę. Nie mogę powiedzieć, że jestem od biegania uzależniony, ale czuję się nieswojo, jeśli nie biegam przez jakiś czas. Chwil bez biegu na szczęście w minionym miesiącu było bardzo mało. Raz, że przygotowuję się do dwóch bardzo ważnych dla mnie biegów, a dwa, że potrzeba biegania wzywała mnie bardzo często. Etap kiedy zastanawiałem się, czy wyjść na zewnątrz ubrany w te lekkie ciuchy, podczas gdy wszystkie okoliczne psy nie chciały nawet wystawić swojego nosa na zewnątrz swoich bud mam już daleko za sobą. Kiedy bieganie samo w sobie zaczyna sprawiać frajdę, pogoda schodzi na drugi plan. Czy to ważne, że pada śnieg, czy wieje wiatr, czy jest ślisko, jak ty i tak tego nie zauważasz, bo radość dostarcza Ci każdy kolejny przebiegnięty krok. Sporo radości było w tym miesiącu, mam nadzieję, że w kolejnym będzie jej przynajmniej tyle samo, albo nawet i więcej – czego sobie i Wam oczywiście życzę:)

Obrazek